No to po wczorajszej – kolejnej – interwencji mamy matkę naszego nowego strachulca… i pewnie dziesiątek innych psów  Właściciel mówi, że rodziła 2 razy w roku  Ostatnie szczeniaki miała według niego w czerwcu…

Sutki wyciągnięte, ale suche, na grzbiecie paskudne zmiany skórne. Suczka jest wystraszona, lecz ufna. Przyjechała do azylu na kolanach i nawet się wtulała w człowieka  Wyleczymy ją, wykastrujemy i – jeśli nikt nie będzie chciał adoptować – niestety, oddamy właścicielowi 
W tej wsi, w gospodarstwie obok są podobno trzy czy cztery inne suczki rodzące na okrągło. Moglibyśmy pomóc, ale nie stać nas na wykastrowanie wszystkich nieszczęść na wsiach  Rozpacz…

Prosimy o każde wsparcie! Tylko Wasza pomoc pozwala nam zmieniać życie tych zapomnianych, zadręczonych zwierząt.
Fundacja Psie Nadzieje:
95 1160 2202 0000 0002 4135 9635
BIC/S.W.I.F.T.: BIGBPLPWXXX
Z dopiskiem: cele statutowe
Za każdą wpłatę serdecznie dziękujemy 💚